Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki Biblioteka im. Marii Skłodowskiej-Curie Biblioteka im. Marii Skłodowskiej-Curie

„Przyjechałam do Was z bardzo, bardzo, baaardzo daleka…”

Utworzono dnia 04.10.2018

Spotkanie autorskie w Filii Novej z Elizą Piotrowską w dniu 03.10.2018 r.

Eliza Piotrowska - autorka i ilustratorka książek dla dzieci, tłumacz języka włoskiego, krytyk sztuki. Zauważona już w szkole podstawowej przez Danutę Wawiłow, dzięki której bardzo wcześnie publikuje na łamach ważnych pism dla dzieci i młodzieży. Członkini ogólnopolskiego zrzeszenia młodych, utalentowanych poetów KLAN, powołanego w latach 90-tych przez Danutę Wawiłow. Absolwentka wydziału historii sztuki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Università La Sapienza w Rzymie. Pracownik Muzeum Narodowego w Poznaniu. Aktywnie współpracuje z czasopismami dla dzieci Miś i Świerszczyk oraz pismem Ryms. Autorka polskich i włoskich tekstów krytycznych z dziedziny historii sztuki dawnej i współczesnej. Laureatka ogólnopolskich konkursów literackich, plastycznych oraz inicjatyw edukacyjnych. Mieszka w Brazylii.

                                                                                                                                                           (https://pl-pl.facebook.com/pg/Eliza-Piotrowska)

Tupcio Chrupcio (myszka), ciocia Jadzia (zawsze uśmiechnięta i taka duża, że nie wiadomo, gdzie się zaczyna, a gdzie kończy), Franek, Hela, Genek Powsinoga (z długimi włosami i dwoma kolczykami w nosie), Heniek Rockman (grający na gitarze), Pelagia Rzepa (najlepsza koleżanka Cioci Jadzi z wąsem!). Oni wszyscy byli w Filii Novej! Jak to możliwe? Zupełnie zwyczajnie. To bohaterowie książeczek dla dzieci, a przecież książek w bibliotece nie brakuje! Ale to nie wszystko, bo tego pięknego (choć deszczowego dnia zagościły w Bibliotece „Misiaki” i „Sowy” z przedszkoli „Bajkowego” i „Leśnego”. I specjalnie dla nich przyjechała autorka i ilustratorka książek dla dzieci, a co najważniejsze, to właśnie ta, która stworzyła te wszystkie wymienione już postaci oraz wiele innych!

Wkroczyła na salę energicznym krokiem wraz z ciocią Jadzią (a właściwie jej miniaturą (bo przecież w rzeczywistości jest DUŻA), emanując radością i energią, rozsiewając dookoła szeroki uśmiech.

- Przyjechałam do Was z daleka – poinformowała wszystkich po oficjalnym powitaniu. – Z bardzo, bardzo, baaardzo daleka. Musiałam lecieć samolotem. Całą noc leciałam nad oceanem, a później jeszcze musiałam jechać samochodem. A wiecie, dlaczego tak długo? Bo na stałe mieszkam w Brazylii. Na te słowa po sali przeszedł szmer… Z tak daleka? – Tak. I wiecie co? Tam jest gorąco przez cały rok! I jest całkiem odwrotnie z porami dnia. Kiedy u nas jest dzień, w Brazylii panuje noc, a kiedy u nas nastaje noc, tam jest dzień! O! I jeszcze jedno Wam powiem. Tam, gdzie mieszkam, Mikołaj biega po plaży w krótkich, czerwonych kąpielówkach. „Misiaki” i „Sowy” aż krzyknęły ze zdziwienia! To możliwe?
Św. Mikołaj w krótkich gatkach? Troszkę śmiesznie i dziwnie, ale tak! To możliwe. Przecież mowa o Brazylii. Po tej dawce wiedzy o dalekim i gorącym kraju, dzieci usłyszały: - Myślę, że wiele dzieci zna Tupcia Chrupcia z moich książeczek. Dziś chcę opowiedzieć o mojej innej bohaterce – cioci Jadzi. To bohaterka kilku już książek. A czy wiecie – dodała tajemniczo – że ta postać istnieje naprawdę? „Sowy” i „Misiaki”, uśmiechając się niepewnie, z niedowierzaniem kręciły głowami. – Nie wierzycie mi? Tu pisarka posmutniała, ale tylko na chwilkę, bo zaraz dodała: - Ciocia Jadzia istnieje naprawdę. Ciocia Jadzia to JA! Na sali zapanowało poruszenie. Ta pani to ciocia Jadzia? Ta z okładek książek, które trzyma w rękach autorka? Tak. Dokładnie. Cała ona. I ma trochę innych niż wszyscy, i trochę dziwnych przyjaciół (wymienionych już na początku tego tekstu). Ale czy to jest istotne, że oni są dziwni i inni? Czy najważniejsze jest, jak ktoś wygląda? Oczywiście, że NIE. Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że najważniejszy jest nie wygląd, a to, w jaki sposób się zachowujemy i jak traktujemy ludzi. A znajomi cioci Jadzi to wspaniali ludzie! Ciocia Jadzia też jest cudowna i miewa nieobliczalne pomysły! I do tego lubi oglądać straszne filmy, ale tylko wtedy, gdy ktoś jest przy niej, bo sama się boi. Z tymi filmami wiąże się pewna historia i pewien szalony pomysł cioci Jadzi. Jaki? No, to już trzeba zajrzeć do serii książeczek :) Jedno jest pewne, uśmiejecie się, czytając o tej przygodzie.

A! Ciocia Jadzia lubi zwierzątka. Kto ich nie lubi, prawda? Przedszkolaki też lubią. Potwierdzały to przez podniesione w górę rączki. Okazało się, że lubią kotki, pieski, świnki, nawet krówki! Więc, wracając do cioci Jadzi, ona została KRÓLOWĄ WSI! Ma świnkę Mortadelę, pieska Drakulę, kózkę Fetorkę, kurę Lolitę i... Zwierzątek jest więcej, ale zatrzymajmy się na kurze . – To taka kura bez piór- dopowiedziała pisarka. – I ja byłam smutna, bo kura bez piór nie wygląda ładnie.  A do tego ona się nazywa kura polska. To już mnie zdruzgotało. Ale powiedziano mi, że to jest bardzo mądra kura i to mnie pocieszyło. A my – uczestnicy spotkania - już i tak przecież wiemy, że nie oceniamy innych po wyglądzie, prawda? A jakie jeszcze zwierzątka ma ciocia Jadzia? Och! To wcale nie jest tajemnica. Wystarczy zajrzeć do książeczki pt. „Ciocia Jadzia na wsi” i wszystko stanie się jasne.

            Podczas wizyty Elizy Piotrowskiej porozmawialiśmy jeszcze o Tupciu Chrupciu, co bardzo ucieszyło wszystkie przedszkolaki. Bo Tupcio to tak troszkę przypomina dzieci. Bo czasem nie chce pójść do przedszkola. Nie chce zostać u dziadków, kiedy rodzice muszą wyjść z domu. Ciągle marudzi. No i jest troszkę kłamczuchem. Takie miewa problemy ten nasz bohater! No a my przyznajmy, że też takie miewamy. Czy Tupcio Chrupcio poradził sobie z nimi? Cóż… Odpowiedź znajdziemy, kiedy sięgniemy do serii książeczek o tym bardzo znanym i lubianym bohaterze.

            Spotkanie z autorką przyniosło wiele radości, bo zaraziła  wszystkich swoim uśmiechem, energią, pozytywnym nastawieniem. Dzieci żywo reagowały na jej słowa i gesty. Niespodzianką były przywiezione przez pisarkę książeczki i każdy, kto chciał, otrzymał AUTOGRAF.

Tak więc i UŚMIECH, i ENERGIA, i WIEDZA! Jedno spotkanie, a tak wiele wniosło! I chyba już nikt nie ma wątpliwości, że warto sięgnąć po książki Elizy Piotrowskiej – przemiłej, przesympatycznej, zawsze zadowolonej i uśmiechniętej cioci Jadzi!

„Przyjechałam do Was z bardzo, bardzo, baaardzo daleka…”

Utworzono dnia 04.10.2018, 11:15

 

Zegar

Kalendarz

Rok wcześniej Miesiąc wcześniej
Grudzień 2018
Miesiąc później Rok później
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nie
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6

Imieniny

Licznik odwiedzin:

W tym tygodniu: 252

W poprzednim tygodniu: 324

W tym miesiącu: 616

W poprzednim miesiącu: 1674

Wszystkich: 25807