Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki Biblioteka im. Marii Skłodowskiej-Curie Biblioteka im. Marii Skłodowskiej-Curie

„A co w końcu znaczy ta WOLNOŚĆ?”

Utworzono dnia 31.10.2018

Spotkanie patriotyczne z Zofią Stanecką

Filia Nova, 30.10.2018 r.

W tym roku skończyła czterdzieści sześć lat. Urodziła się 28 marca 1972 roku. Gdzie? W  Warszawie. To ile ma lat? Czterdzieści sześć. A gdzie mieszka? W Warszawie. W kamienicy. Czy ma dzieci? Tak, ma. Troje. I psa. Czy obchodzi halloween? Niekoniecznie.  A ile książeczek dla dzieci już napisała?  O! Dużo! Tych z serii o Basi już jest kilkadziesiąt! I będzie jeszcze więcej. A ile ich będzie? Tysiąc? No, chyba jednak nie tysiąc, bo raczej nie dożyje:) Ale może dwieście … Od kiedy pisze? Od piętnastu lat. A jak to się stało, że pisze książeczki dla dzieci? No cóż… Chciała być wilkiem, ale to przecież niemożliwe. Pragnęła zostać zakonnikiem, lecz to także było nierealne. Więc postanowiła tworzyć swoje światy. I tak została pisarką. I uwielbia spotkania autorskie. No właśnie. To jest dobry moment, aby wreszcie odkryć tajemnicę… Kto uwielbia spotkania autorskie i przyjechał do Filii Novej, by spotkać się z uczniami klasy 2b Szkoły Podstawowej nr 3 im. Marii Skłodowskiej-Curie z Oddziałami Dwujęzycznymi oraz klasy 2d Szkoły Podstawowej nr 8  im. Jana Pawła II z Oddziałami Dwujęzycznymi? Otóż tą osobą jest Zofia Stanecka, autorka książek dla dzieci. I wiecie, ile godzin jechała do Polic? Całych SIEDEM godzin, bo po drodze miała jeszcze jedno spotkanie z dziećmi.

To spotkanie to niespodzianka dla naszych najmłodszych czytelników. Bo czy na co dzień spotykają się z autorami ulubionych lektur? No raczej nie. A spotkanie z pisarką, która wymyśliła serię o Basi to naprawdę nie lada gratka!

Spotkanie z drugoklasistami zaczęła od słów: - Mam nadzieję, że to rzeczywiście będzie niespodzianka. Ta dobra niespodzianka. Bo przecież nie wszystkie niespodzianki mogą okazać się oczekiwanymi, prawda? Może i tak, ale jak pokazały kolejne minuty, czas spędzony z Zosią Stanecką przyniósł same dobroci !  Rozmawiała z dziećmi o twórczości, o wolności, o odpowiedzialności, o niepodległości, o symbolach… Czytała fragmenty książeczek „Nasza Paczka i niepodległość. O sześciu polskich świętach” oraz „Basia i wolność”, rysowała, tworzyła na poczekaniu, a wraz z nią tworzyły i rysowały dzieci! Oj, baaardzo dużo się działo podczas tego półtoragodzinnego spotkania! Ale może po kolei… Tak, by niczego nie pominąć… Na początku Zosia Stanecka zapytała, czy dzieci wiedzą, co oznacza  słowo niepodległość? NIE+POD+LEGŁOŚĆ? No, na przykład ZA-ległość oznacza coś, czego się nie zrobiło i odłożyło na później. U-ległość to godzenie się na to, czego chcą inni. A POD-ległość? No cóż… Najlepiej widać ją na przykładzie psów. Jeśli zrobią coś złego, kładą się na plecach, do góry brzuszkiem. Robią też tak wtedy, kiedy inny pies wydaje się większy i silniejszy. A co to  znaczy, że Polska jest niepodległa? Na pewno nie to, że jesteśmy najsilniejsi. Bo przecież są silniejsze państwa. Ale ważne, byśmy byli niezależni. Chodzi o to, by inni nas szanowali i abyśmy my szanowali innych. 

A jeśli chodzi o WOLNOŚĆ… Co to znaczy, że pisarz wykonuje WOLNY zawód? Czy wszystko mu wolno? - No NIE! - odpowiedziały dzieci. A czego mu nie wolno? Nie wolno na przykład wymyślać strasznie strasznych historii, bo dzieci nie mogą się bać! Pisarz nie może też używać przekleństw, bo to naprawdę nieładnie! A czy pisarzowi wolno ukraść czyjś pomysł na książkę? No NIE! A czy wolno kogoś obrazić? NIE! Tego również nie wolno! -  Pisarz musi być odpowiedzialny za to, co pisze- mówi Zosia Stanecka. - Nie może na przykład szerzyć nienawiści. Ale poza tym pisarzowi wolno DUŻO.

A jak to jest z tym tworzeniem książki? Co to w ogóle jest książka? Książka to przedmiot. Otwieramy ją i w środku są OBRAZKI i TEKST. I są PRZYGODY. - A okładka książki jest jak DRZWI do innego świata - mówi Autorka. Dowiadujemy się, że książkę tworzą: autor, ilustrator, wydawca. A czy wiemy, czego pisarz/ pisarka potrzebują do pracy? Dzieci wiedzą! Pisarz/ pisarka potrzebują: maszyny do pisania, pióra, atramentu, kartek, komputera. A jak się nazywa teksty pisane własnoręcznie przez autora? To RĘKOPISY. A te pisane na maszynie? MASZYNOPISY. A na jakim urządzeniu dzisiaj powstają teksty? Na KOMPUTERZE, oczywiście! A co musi zrobić autor zanim napisze książkę? WYMYŚLIĆ HISTORIĘ. - Bo my - ludzie- mamy umiejętność wymyślania - informuje z uśmiechem Zosia Stanecka. A gdzie pisarz pracuje? No, to proste pytanie! W “pisarni”, rzecz jasna! A co może być tą “pisarnią”?  I tu autorka rysuje samolot, pociąg, tapczan. I co się okazuje? Że to z powodzeniem mogą być “pisarnie” :) - I wiecie co? Na tapczanie leży pisarz, pisze cały dzień, a potem jest zmęczony - śmieje się Pisarka. To ci heca! A czy wanna to dobre miejsce do pisania? “Pisarnia” to może nie jest, ale “myślarnia” - jak najbardziej! A skąd pisarz bierze pomysły? Pisarz ma pomysły w głowie. A gdyby tak porównać głowę do garnka? Zosia Stanecka mówi, że pisanie przypomina gotowanie zupy! No bo jak gotuje się pyszną zupkę? Na przykład pomidorową? Do garnka wlewamy wodę, dodajemy pomidory, koncentrat, przyprawy, marchewkę, śmietanę. - Tak samo jest z pisaniem książek - mówi Autorka. - Przelewamy na papier historie, które powstają w naszej głowie. Dodajemy elementy, dzięki którym historia nabiera barw. I nie ma dwóch takich samych historii, bo każdy ma w głowie inne rzeczy i miesza je po swojemu.

A teraz rzecz niebywale istotna! Co trzeba zrobić, by do głowy dotarł pomysł? Cóż… Pisarz musi słuchać, musi widzieć i obserwować świat, powinien wiedzieć, jak pachnie świat, powinien próbować różne smaki, powinien też CZUĆ. Uczucia są niezbędne, bo każdy człowiek, bez względu na to, gdzie żyje, odczuwa radość, smutek, strach. I to nas łączy. Ach! I konieczna jest WYOBRAŹNIA! Dzięki niej możemy stworzyć WSZYSTKO! I to właśnie są niezbędne składniki, dzięki którym powstaje książka! Dzięki tym składnikom powstała między innymi seria książeczek o Basi. A dzięki Autorce poznaliśmy tę dziewczynkę. Ma pięć lat. Jej starszy brat mówi, że jest mała. A mama twierdzi, iż jest duża i mogłaby posprzątać po sobie. A tata mówi, że jest w sam raz. To jaka w końcu jest Basia? Ona sama musiała się nad tym głębiej zastanowić, a my tymczasem poznaliśmy kilka przygód tej niezwykłej dziewczynki. Jedną z nich była historia o WOLNOŚCI. Bo tata któregoś razu powiedział:  “Jesteście wolni, bawcie się.” I to była prawdziwa KATASTROFA! Ale żeby się o tym przekonać, trzeba przeczytać serię książeczek o Basi i jej niesamowitej rodzince!

A co w końcu znaczy ta WOLNOŚĆ? Goście Filii Novej próbowali odpowiedzieć na to pytanie. Rysowali symbole, które ukazały, co dla nich jest WOLNOŚCIĄ. Na kartkach papieru pojawiły się między innymi : piłka, klocek lego, frytki, tęcza, scena teatralna, żelki, tablet, nutki, poduszka. I to właśnie były dla dzieci symbole wolności. To ich przestrzeń, w której czują się najlepiej. Czują się wolne i radosne. I tej przestrzeni, wolności i radości życzyła nam wszystkim Zosia Stanecka, kiedy nadszedł czas pożegnania.

Sięgnijmy więc po książki, które napisała, aby się przekonać, jakich składników użyła do stworzenia kilkudziesięciu już historii (nie tylko o Basi). A ma ich powstać co najmniej DWIEŚCIE, czego życzymy i sobie, i Autorce.

„A co w końcu znaczy ta WOLNOŚĆ?”

Utworzono dnia 31.10.2018, 09:40

 

Zegar

Kalendarz

Rok wcześniej Miesiąc wcześniej
Kwiecień 2019
Miesiąc później Rok później
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nie
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 1 2 3 4 5

Imieniny

Licznik odwiedzin:

W tym tygodniu: 3

W poprzednim tygodniu: 275

W tym miesiącu: 935

W poprzednim miesiącu: 1843

Wszystkich: 32185